Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, października 22, 2017

Krem de la krem, najpiękniejsze zamówienia internetowe


   Ostatnio w sklepie www.kremdelakrem.pl obowiązywała darmowa wysyłka. Wiadomo, że takiej okazji ciężko się oprzeć, szczególnie, że asortyment i pięknie zapakowane zakupy kusiły od dawna. :)
   Nie chciałam za bardzo szaleć z zakupami, tak na prawdę zależało mi na jednej rzeczy. Na prawdę ciężko było na tym poprzestać, bo sklep kusił samymi naturalnymi markami.

wtorek, sierpnia 22, 2017

LUSH

 

     Pewnie większości z was ta marka jest dobrze znana, ich kosmetyki śnią się po nocach a niestety są dla nas bardzo trudno dostępne. Mowa oczywiście o marce LUSH, zakochałam się w nich za czasu wyjazdu do Anglii. W planach miałam wielkie zakupy w ich sklepie, ale... jak to na wycieczce zabrakło czasu. Kosmetyki i marka poszły w zapomnienie, ale niedawno zrobiły powrót! Niestety w Polsce na marno szukać ich sklepów, jedyna dostępność kosmetyków zdarza się na allegro. Pomimo tego, LUSH jest w sporej ilości krajów europejskich, na pewno znajdziecie go na wyjazdach wakacyjnych, a nawet na jednodniowych wycieczkach do Czech czy Niemiec. Z tego co się orientuję, możliwe jest też zamówienie online z dostawą do Polski właśnie z Niemieckiego LUSH'a.

   Na początku przedstawię wam markę - LUSH jest dobrze znany przede wszystkim z proekologicznego podejścia. Kosmetyki są naturalne, świeże i ręcznie wyrabiane. Marka walczy z testowaniem kosmetyków na zwierzętach i dba o środowisko. Starają się całkowicie odejść od opakowań - kiedy są one zbędne, np. kupując u nich kule do kąpieli, dostaniemy je zapakowane z papierową torebkę, bez zbędnej folii czy plastiku. Również znane shampoo bars - czyli szampony w kostce. Wszystkie ich "black cups" są poddawane recyklingowi, zresztą za ich zwrot można odebrać darmowe maseczki :). W ich asortymencie znajdziemy też masę kosmetyków wegańskich. Osobiście bardzo podobają mi się opakowania produktów. Niby tak proste, ale jednak mają coś w sobie. Świetny jest pomysł z naklejkami, które znajdziemy na opakowaniach - przedstawiają one podobizny pracowników, którzy pakowali dla nas ten dany produkt. Warto dodać, że większość świeżych kosmetyków ma krótką datę ważności (3 miesiące) i niektóre z nich muszą być przechowywane w lodówce.


   Całe moje zamówienie, było prezentem dla mnie, ale mogłam sobie sama wybrać co chciałabym dostać. Wybrałam więc parę rzeczy - sama nie wiem jak to zrobiłam, że nie kupiłam całego sklepu. Na początku bardzo zainteresowały mnie bath bombs, no bo chyba z tego wszyscy znamy LUSH'a ;). Potem jednak stwierdziłam, że warto też zadbać o swoją buźkę. W skład mojego zamówienia wchodziło:

> Angels on bare skin - lawendowy czyścik do twarzy.
> Twilight - kula do kąpieli
> Intergallactic - kula do kąpieli
> Tea tree - tabletka do parówki

   Bardzo miłą niespodzianką dla mnie była ilość gratisów jaką dostałam.. naprawdę myślałam może, że osoba którą prosiłam o zamówienie dorzuciła coś od siebie, a jak się okazało to oni obdarowali mnie tak hojnie!
> BB seaweed - maseczka do twarzy
> Boom - tabletki to mycia zębów
> Beautiful - odlewka żelu pod prysznic



Wszystkie cuda jest przetestowałam, ba nawet złożyłam kolejne zamówienie :) Jestem zachwycona.. marką, podejściem, skutecznością działania. Naprawdę te kosmetyki są fenomenalne i idealnie mi podpasowały. Wszystkie recenzje już niedługo po kolei na blogu!:) Miałyście okazję testować? :) Jesteście ciekawe jak mi się sprawdziły? :)


poniedziałek, sierpnia 21, 2017

Zachowaj energię lata jak najdłużej -49% -> co kupiłam w Rossmanie?



   Nie wydaje mi się, aby któraś z nas to przeoczyła, ale.. dzisiaj ruszyła kolejna promocja w rossmanie, tym razem - zachowaj energię lata jak najdłużej. :) Promocja obowiązuje przy zakupie minium 2 kosmetyków z kategorii: pielęgnacja ciała, odżywka do włosów, balsam do ust, maseczka do twarzy, odżywka do paznokci. Przy kasie wystarczy pokazać aplikację rossmann i wtedy zostanie nam naliczony rabat -49%. Pełen regulamin promocji znajdziecie tutaj: regulamin :)

  Bardzo ucieszyła mnie wiadomość z tą promocją, jako włosomaniaczka nie mogłam odpuścić. Właśnie z zamiarem zakupu odżywek do włosów poszłam dziś do sklepu. Co wybrałam? Jak zwykle same nowości, powiem szczerze - raczej z dolnej półki cenowej. Czemu? Wcale nie uważam tanich kosmetyków za gorsze, isanę i alterrę wręcz uwielbiam, dlatego i tym razem dałam im szansę. Od razu chciałam również zaznaczyć, że na blogu znajdziecie produkty z bardzo szerokiego przedziału cenowego :).


Myślę, że te produkty w większości są dla was znane... :) 

ISANA - odżywka oil care do włosów zniszczonych i suchych, 200ml. 
Alterra - maska do włosów, bio-owoc granatu i bio-aloes, 150ml
ISANA - olejek do włosów, 100ml
ISANA - olejek do włosów intensiv, 100ml
Palmer's - nawilżający balsam do ciała z olejkiem kokosowym, 250ml
O'herbal - odżywka do włosów suchych i zniszczonych, 75ml
LOVELY - serum do paznokci 
i dwie maseczki saszetkowe - bieledna z białą glinką i multimasking



    Na razie nic nie testowałam, przyniosłam do domu i zrobiłam zdjęcia. Maski z isany i alterry mają fajne składy, jeszcze je dokładnie przeanalizuję i dodam do postów przy recenzji. Olejki z isany bardzo mnie kusiły, ładnie wyglądają a moja miłość do olejów nie chciała odpuścić żadnego z nich, więc ostatecznie wyszłam z dwoma. Co mnie zaskoczyło na pierwszy rzut oka? Po powrocie do domu jak je otwarłam to zorientowałam się, że mają one pompkę a nie atomizer, nie wiem czemu żyłam w przekonaniu że są one w formie mgiełki. Markę palmer's od dawna chciałam poznać bliżej, więc ten balsam też wylądował w moim koszyku. Miniaturka o'herbal w sumie wpadła przypadkiem, a na maseczki nie zwracałam większej uwagi, wzięłam tylko te, których jeszcze nie miałam. :)

   Tak na prawdę większość zakupów była zaplanowana, miałam te rzeczy na liście zakupowej od dawna, więc promocja tylko przyspieszyła moje zakupy! :) Wszystkie zaciekawiły mnie fajnymi składami i stosunkiem ceny do pozytywnych opinii. Niedługo zaczynam testowanie. A wy co kupiłyście? Testowałyście już te kosmetyki?
Copyright © 2014 małe życie , Blogger