wtorek, 10 października 2017

Tony Moly, I'm real, Rice Mask Sheet


     Dzisiaj przychodzę do was z recenzją kolejne maseczki w płachcie z serii Tony Moly I'm Real. Jeżeli jeszcze nie wiecie, to zamówiłam cały zestaw 11 wariantów na ebayu i teraz sobie je testuję. Ta jest trzecia z kolei, wcześniej była wersja makgeolli i brokułowa, obie spisały się średnio. Ryżowa w końcu mnie zachwyciła, bo szczerze powiem, że już się obawiałam, że te maseczki to buble. Jak się sprawdziła?


     Płaty tych maseczek są świetnie przycięte, nie są za małe, ani za duże, dobrze przylegają do buzi. Oprócz tego są dość grube, nie na tyle delikatne, że boimy się je rozłożyć, żeby nie rozerwać - tutaj śmiało można robić to normalnie :D. W opakowaniu zostaje zazwyczaj mnóstwo esencji, którą ja stosuję jako serum przez najbliższe dni, albo używam go na całe ciało, jak chcę się szybko pozbyć opakowania. Zapach był delikatny i przyjemny. Producent zaleca trzymać maseczkę na twarzy 20-30 minut. W moim przypadku zawsze trzymam je tak długo, jak mogę, do momentu aż nie wyschną.
     Po zdjęciu maseczki, skóra była wyraźnie odżywiona. Przebarwienia zostały rozjaśnione, buzia ładnie nabrała koloru a zaczerwienienia zniknęły. Oprócz tego była ładnie oczyszczona i nie przesuszona. Nie powstały żadne nowe krostki, nie było suchych skórek, żadne pieczenie nie występowało. Jestem bardzo zadowolona z efektu jaki daje ta maska.  Jedyny minusik jaki wynalazłam, to że maska zostawia lepką warstwę. Esencja nie do końca się wchłania. Ja nie mam jej tego za złe, nie robię maski przed nakładaniem makijażu, więc mi to nie przeszkadza, mam wrażenie, że jedynie przedłuża działanie. :)

Znacie tą serię? :) Jesteście zadowolone?

6 komentarzy:

  1. Ja nie znam tej serii ale z miłą chęcią wypróbuje ;)

    nouw.com/roksanaryszkiewicz

    OdpowiedzUsuń
  2. Też zamówiłam całą serię, ale jeszcze nie zaczęłam ich stosować. Muszę to w przyszłości koniecznie nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja powolutku zużywam :D na przemian z drogeryjnymi maskami

      Usuń
  3. Ta maska to jeden z moich maseczkowych ulubieńców! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 małe życie , Blogger