Ostatnio jakoś udało mi się znaleźć czas na czytanie książek, więc przychodzę do was z kolejną mini-recenzją. Muszę przyznać, że najchętniej sięgam po kryminały, dramaty a nie romansidła, ale czasem lubię coś innego. :) Książek Colleen Hoover parę już przeczytałam, nie mam im nie do zarzucenia. Są leciutkie, szybko się je czyta. Ta cała nastoletnia miłość to nie do końca moja bajka, ale książki tej autorki jakoś mnie przyciągają. :) Wrzuciłabym ją do kategorii literatura młodzieżowa, young adult.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, listopada 28, 2017
poniedziałek, października 23, 2017
Bruce Cameron, Był sobie pies
11
Dzisiaj książkowa recenzja, tym razem coś co spodoba się raczej każdemu! :) Zacznę od tego, że książka wygląda świetnie i przyciągnęła mnie oczywiście okładką i hasłem "Ten świat jest naprawdę pomeradny!" Książka długo nie chodziła z listy bestsellerów "the new york times" a także doczekała się ekranizacji.*bez spojerów*
środa, sierpnia 23, 2017
Stephen King, Znalezione nie kradzione.
27
*bez spoilerów
Muszę przyznać, że do tej książki miałam dwa podejścia, ale w końcu ją doczytałam :).
King'a chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, wybitny pisarz, zna go każdy. Lubię jego książki, ale raczej sięgam po te lżejsze, horrory nie są dla mnie. Bardzo podoba mi się cykl z detektywem Billem Hodges'em. Kieruje się on właśnie bardziej ku kryminałom obyczajowym. Pierwszą książkę - Pan Mercedes pochłonęłam szybciutko, niestety przez braki w bibliotece kontynuację dorwałam dopiero niedawno. W cyklu powstała też trzecia książka - Koniec Warty.
Wiadomo jak to cykle, nie wypada zacząć od środka, ale... moim zdaniem w tym przypadku dałoby radę. Faktycznie wątki łączą się z pierwszą książką, ale nie na tyle, aby ta część stała się niezrozumiała.
Opis wydawnictwa:
Genialny autor i psychofan, który nie cofnie się przed niczym... Detektywi znani z powieści Pan Mercedes znowu ruszają na ratunek! Rok 1978. Morris Bellamy napada na farmę, gdzie przez światek ukrywa się genialny pisarz, John Rothstein. Naraził się Bellamy'emu nie tylko tym, że od lat niczego nie wydał. Zrobił coś gorsego: zmienił swojego zbuntowanego bohatera - idola Morrisa i jego pokolenia - w oportunistę. Czyż nie zasłużył na śmierć? Znalezione pieniądze są tylko dodatkiem do łupu. Prawdziwy skarb to sejf pełen rękopisów Rothsteina. Ale Morris długo nie będzie mógł ich przeczytać, bo trafia do więzienia - i to całkiem z innego powodu.
W 2010 roku Peter Saubers, syn jednej z ofiar ataku Pana Mercedesa przypadkiem znajduje kufer, a w nim gęsto zapisane notesy i ... 20 000 dolarów. Kiedy wkrótce Bellamy wychodzi na wolność, Peterowi zaczyna grozić śmiertelne niebezpieczeństwo. Detektyw Bill Hodges i jego pomocników muszą znowu stanąć oko w oko z szaleńcem, w dodatku mocno zdesperowanym...
Tymczasem Zabójca z Mercedesa wciąż żyje.
Muszę przyznać, że opis totalnie mnie porwał i już wiedziałam, że ta książka wpasuje się w mój gust. King, kryminał z ciekawą, wielowątkową historią, nawiązania do Pana Mercedesa, szum w okół literatury, znaleziony skarb?! Cuda!
Moja opinia:
Książka jest naprawdę świetnie napisana, od samego początku jest dość nietypową historią, która mocno wciąga nas i zmusza do czytania po nocach. Nie jest to typowy dla King'a kryminał, pełny szaleństwa i zbrodni, pewnie z tego wynika też fakt, że książka ma równie wiele zwolenników co i krytyków. Już na początku dowiadujemy się o popełnionej zbrodni i poznajemy odpowiedzialnego za nią człowieka. Akcja rozkręca się powoli, toczy się w niespodziewany sposób, cały czas utrzymując nas w napięciu. Kontynuowane jest parę wątków, które ostatecznie łączy jedno - rękopisy. Odnajdujemy podobieństwa między dwójką głównych bohaterów - czy oni tak naprawdę się różnią? Czy chciwość i miłość do literatury zaślepi Pete'a? Bardzo spodobało mi się właśnie to całe zamieszanie w okół literatury, książek. Ślepą miłość do autora wpleciono w naprawdę dobrą historię. Zaślepienie rękopisami prawie doprowadziło do ogromnej tragedii. Czy Pete tak naprawdę jest taki sam jak Morris? Czy zabiłby dla rękopisów? Poświęciłby rodzinę? Ciekawym wątkiem w książce jest Pan Mercedes, przebywający w szpitalu, zamknięty w sobie. W każdej chwili, gdy autor do niego powracał, miałam wrażenie, że to już ten moment, kiedy wszystko się wyjaśni... ale na to chyba muszę poczekać do kolejnej części :)
Ogólnie polecam książkę z całego serca, co prawda Pan Mercedes porwał mnie bardziej, ale uważam, że ta część też jest dobra. Nada się dla miłośników obyczajowej literatury ze szczyptą zagadki i kryminału. Na pewno niedługo sięgnę po ostatnią.
7,5/10
Czytaliście? Lubicie King'a?
